Ja mam narzędzia, TY masz potrzeby.
Jestem dyplomowaną Masażystką Tantryczną (TantraSoma™ Academy by Freya Wolna – w trakcie certyfikacji), dyplomowaną Life Coach, Naturopatką, Radiestetą i Energoterapeutką.
Łączę pracę z ciałem, układem nerwowym, emocjami i podświadomością, wspierając uwalnianie napięć, zmianę ograniczających przekonań oraz powrót do wewnętrznego spokoju, bliskości i autentyczności.
Oferuję masaże i sesje tantryczne, masaże energetyczne (Peloha i Shiatsu), Reiki, Terapię Czaszkowo-Krzyżową, sesje uwalniania emocji oraz sesje prenatalne.
Wierzę, że wszystko, czego szukasz, już w Tobie jest. Pomogę Ci odzyskać dostęp do siły, lekkości i wewnętrznej wolności, bo prawdziwa transformacja rodzi się tam, gdzie pojawia się poczucie bezpieczeństwa.
"Polecam z całego serca. Cudowna Pani Ilona, empatyczna wrażliwa. Bezpieczna atmosfera, sesja bardzo otwierająca głowę"
Aleksandra Booksy
"Nie da się opisać spotkania z wewnętrznym dzieckiem, z całego serca dziekuje."
Dominika Booksy
"Bardzo przyjemny masaż i dużo praktycznych informacji na temat funkcjonowania ciała. Zaangażowanie Pani Ilony 100/100"
Andrzej Booksy
"Dla wszystkich zestresowanych, którzy jak ja, zmagają się z pewną niechęcią do dotyku, zestresowanych, pędzących w codziennym życiu, nie radzących sobie z natłokiem myśli - polecam odwiedzić Dotykam Ciała i Ducha."
Kamil Booksy
Nagość jest możliwa/opcjonalna, masażystka zawsze jest ubrana. NIE podlega to negocjacjom.
Masowane jest całe ciało w zależności od rozmowy wstępnej i wyboru masażu. Rozbrajana może być miednica, Linga, Yoni, Anus, perineum, kark, plecy.
Dotyk jest dłonią, łokciem (miednica z tyłu) lub przedramionami.
Mało prawdopodobne, nie jest masaż o przyjemności, to jest masaż o rozpakowaniu napięć. Nie mniej erekcja nie przerywa masażu rozbrajania. Czasami jednak lingam żyje własnym życiem i pojawia się naturalne pobudzenie, nie będzie zwiększane.
Rozbrajanie to nie jest masaż z wizualnym efektem „wow”. Tutaj Penis - lingam nie ma być traktowany jako obiekt seksualny i prowadzić do podniecenia i orgazmu.
Masaże rozbrajające nie mają erotycznych podtekstów ani tradycyjnie pojmowanych seksualnych intencji.
Zapraszam cię Mężczyzno na sprawdzenie poza przyzwyczajeniami, jakie to może być.
Nie wymaga specjalnego przygotowania – wystarczy higiena osobista i otwartość na proces.
Często masaż tantryczny mylony jest z masażem erotycznym.
Cel i intencja:
Technika i przebieg,
Oczekiwania i efekty
Najczęściej opisuje się:
Tutaj również orgazm nie musi być utożsamiany wyłącznie z wytryskiem:
W pracy z ciałem spotkasz określenia takie jak orgazm energetyczny, całego ciała, falowy, oddechowy czy tantryczny. Mogą one dobrze opisywać subiektywne doświadczenie człowieka, ale nie należy przedstawiać ich klientom jako odrębnych, naukowo potwierdzonych typów fizjologicznego orgazmu.
I właśnie tutaj robi się bardzo ciekawie: orgazm nie jest wyłącznie reakcją genitaliów. Jest doświadczeniem angażującym układ nerwowy, mózg, autonomiczne reakcje organizmu, mięśnie dna miednicy, oddech, pobudzenie, emocje, poczucie bezpieczeństwa i kontekst psychiczny.
Jeśli chcesz nauczyć się osiągać orgazm, a już wielokrotnie próbowałaś, pierwszym krokiem jest zaprzestanie skupiania się na próbach jego osiągnięcia. Największym wrogiem orgazmu jest stres i presja!! Im bardziej się staramy, tym orgazm ciężej osiągnąć. To nie króliczek którego da się złapać sprytem.
Orgazm potrzebuje całkowitego luzu i relaksu. Potrzebuje otwartości na doznania. Poznaj siebie. Poznaj swoje ciało. Dotykaj się sama w bezpiecznym miejscu, bez presji na wynik. Wydłuż grę wstępną, może jesteś za bardzo zestresowana i twoje ciało potrzebuje najpierw relaksu.
Zadbaj o to, by partner skupił się na całym twoim ciele, a nie tylko na współżyciu. Gra wstępna może trwać godzinę, może i dłużej nie ma na to normy. Baw się. Użyj zabawek i nie o lalkach teraz myślę. Wibrator pomógł wielu kobietom w osiągnięciu pierwszego szczytowania. Rynek zawiera wiele ciekawych propozycji.
Mów o tym głośno. Nie musisz się tego wstydzić. Powiedz partnerowi, co czujesz i co sprawia Ci miłą przyjemność. Nie jesteś zepsuta. Na razie nie czujesz i to się może w każdej chwili zmienić.
Popracuj nad stresem, zmniejsz stres. Zmęczenie i pośpiech zabijają czucie. Fantazjuj. Zmieniaj pozycje, eksperymentuj.
Psychologiczne przyczyny braku orgazmu wymagają konsultacji z seksuologiem albo terapeutą by wykluczyć np.: anorgazmię. Są metody diagnozowania zaburzenia pożądania i podniecenia seksualnego (np. kwestionariusz Female Sexual Interest/Arousal Disorder, FSIAD)
Warto pamiętać, że osoby cierpiące na np. anorgazmię mogą czerpać przyjemność z seksu nawet bez orgazmu, a to jest dobra wiadomość.
Przypisy: Dr. N.Med.Karina Barszczewska "Bez wstydu o zdrowi intymnym i seksualności kobiet"
Na początek sprawdź ze sobą jakie ty masz fantazje i pragnienia. Wybierz spokojny moment, gdy nikt się nie spieszy. Zadbaj o intymną i bezpieczną atmosferę bez rozpraszaczy. Zaakceptuj swój strach lub tremę jako coś normalnego. Używaj zdań zaczynających się od „ja” (np. „czuję”, „chciałbym”, „marzę o tym”). Daj drugiej osobie czas na oswojenie się z treścią rozmowy. Zacznij od prostych i łagodnych tematów, przechodząc do śmielszych krok po kroku. Nie dzielmy się wszystkimi fantazjami od razu. Słuchaj bez uprzedzeń, gdy partner lub partnerka mówi o swoich marzeniach. Unikaj oceniania, krytyki i słowa „zawsze” lub „nigdy”. Zacznij od pytania: "A Ty? Co najbardziej lubisz w naszym seksie". "Czy są takie rzeczy, których zawsze chciał_ś spróbować, a jeszcze nie mieliśmy okazji?"
To normalne ze masz prawo do fantazji. W długotrwałych relacjach czasami pojawia się nuda i przyzwyczajenia. Powszechny mit, który pokutuje w społeczeństwie, mówi o tym, że dobry związek to taki, w którym jest ciągła namiętność i pożądanie. A przecież to zupełnie naturalne — wynika to z naszej ludzkiej biologii — że namiętność nie utrzymuje się ciągle na tym samym poziomie. I o tym też fajnie jest rozmawiać. Mówić sobie co się zmieniło na przestrzeni miesięcy i lat, ale zauważać też dobre zmiany. Szanować też zmieniające się ciało. W długotrwałych relacjach namiętność nierzadko ustępuje miejsca przyjaźni, bezpieczeństwu, zaufaniu, i to też jest wartość.
Co stoi za brakiem rozmowy?
Dla wielu osób bezpieczniej jest nie rozmawiać o seksie. Boją się doświadczyć odrzucenia, mają poczucie, że to by ich bardzo zraniło. I rzeczywiście często są odrzucani, ale paradoksalnie powodem jest brak rozmowy o preferencjach, potrzebach i fantazjach seksualnych.
Transparentna komunikacja - jeśli używamy słowa „łokieć”, to dlaczego mamy nie użyć słowa „napletek”?! Mówienie wprost wyposaża młodego człowieka w język i wiedzę na temat ciała i fizyczności. Czasami może to być trudne, gdyż sami nie zostaliśmy nauczeni używania takich słów. Wierzę jednak, że praktyka czyni mistrza, powtarzanie sobie samemu – nawet cicho pod nosem – takich słów, jak „jądra”, „wagina”, sprawi, że lęk przed ich wypowiedzeniem będzie się zmniejszał. Z czasem zaczniemy się oswajać z tym słownictwem i zapoznamy się z tym, jak brzmią te wyrazy wypowiadane naszym głosem.
"Jak kocha, to rozumie” to największe kłamstwo świata. Być może problem tkwi w tym, że nie znamy języka seksualności? Być może potrzebujesz stworzyć swój własny język seksualności. Gdzie ty i partner pod specjalne słowa wsadzicie to o czym nie chcecie jawnie mówić. NP. "Robótkę mamy niech znajomi się zastawiają co za chałturę macie w domu. Albo "Pieczemy ciasto" itd. Własny język seksualności buduje intymność w związku, sprawia, że partnerzy stają się sobie jeszcze bliżsi.
Warto dodać że normalizacja seksualności wymaga od nas trochę krytycznego podejścia do tematu. Jeśli jakieś zachowanie, wygląd czy temat budzi w nas emocje – warto zadać sobie pytanie „dlaczego?” i próbować poszukiwać odpowiedzi. Bez sprowadzania wszystkiego do erotyzmu. Bo to bardzo ważna informacja zwrotna dla nas samych. Warto zapytać siebie – „Czy moje aktualne podejście do seksualności mi służy, czy jest mi z tym dobrze? A może jednak warto coś zmienić lub rozwinąć?”, zapraszam, chętnie rozmawiam o ciele, seksualności ,potrzebach i emocjach.
Czy warto dzielić się szczegółami z życia seksualnego z poprzednich związków? - W seksuologii zaleca się, by tego nie robić, ale od tej reguły są wyjątki. Dużo zależy od dojrzałości drugiej osoby.
Czy kobiety i mężczyźni fantazjują inaczej? Nie wiem, ale zamierzam się dowiedzieć.
Co się stanie, jeśli nie będziemy rozmawiać o swoich potrzebach i fantazjach seksualnych?
Brak rozmowy w związku to często brak seksu, brak seksu to rosnące napięcie, które jeśli pozostanie nierozładowane, będzie szukać ujścia innymi kanałami. Realną groźbą jest zejście do partyzantki seksualnej – pogrążenie się w pornografii, cyberseksie. Niektóre osoby wybierają pornografię, bo mają poczucie, że są na tyle zmęczone życiem i zobowiązaniami, że kolejne „roboczogodziny” wydatkowane na seks, to dla nich za dużo.
Brak sexu a ciało: Bóle reumatyczne, kręgosłupa, choroby układu pokarmowego, choroby kardiologiczne, nerwobóle – tak ciało próbuje powiedzieć, że nasza sfera seksualna ma się nie najlepiej.
Ilona Malicka-Janek
Na co dzień prowadzę sesje i masaże, które obejmują:
Rozbrajanie Yoni (pochwy)
Uzdrawianie Łona
Rozbrajanie miednicy i pleców
Terapię czaszkowo-krzyżową
Masaże energetyczne (Peloha, Shiatsu)
Pracę z ciałem i emocjami na poziomie fizycznym i duchowym
Pracuję z kobietami, które:
✔️ Chcą uwolnić ciało od bolesnych wspomnień – przekroczeń, traumy, złego dotyku czy niechcianych doświadczeń seksualnych oraz kiepskich badań ginekologicznych.
✔️ Pragną odzyskać czucie w pochwie.
✔️ Pragną poczuć swoją kobiecość i otworzyć się na macierzyństwo.
✔️ Pragną powrócić do odczuwania przyjemności.
✔️ Czują blokady w ciele i emocjach – coś je powstrzymuje, ale nie wiedzą, co.
✔️ Nie odczuwają przyjemności w seksie lub czują głęboki wstyd.
✔️ Unikają bliskości i współżycia, traktując je jako przykry obowiązek.
✔️ Zmagają się z pochwicą, torbielami, mięśniakami i napięciami w ciele.
✔️ Czują lęk przed życiem.
✔️ Doświadczają depresji lub braku energii.
Uważność, obecność, czułość i troska, by zadbać o tę sferę, porzucając wszelkie zgromadzone myśli i przekonania o niej. Świetnaokazja do pracy nadodpuszczeniem wstydu, lęków i innych blokad emocjonalnych oraz mentalnych, związanych z seksualnością i ciałem. To też czas pięknego spotkania ze swoimi marzeniami o tym, by dłużej i z witalnością cieszyć się swoim ciałem.
Słowem, rozpakowanie oddechem i dotykiem napięć oraz traum.
Radiestezja większości z nas kojarzy się przede wszystkim z wahadłem lub różdżką. Jest jednak znacznie szerszym pojęciem. Radiestezja terapeutyczna koncentruje się przede wszystkim na człowieku, jego energii, samopoczuciu i przywracaniu wewnętrznej równowagi.
U podstaw radiestezji terapeutycznej leży założenie, że człowiek jest czymś więcej niż tylko ciałem fizycznym. Posiada również swoją energię i pole energetyczne, a zachwianie ich równowagi może być odczuwane na różnych poziomach naszego funkcjonowania – fizycznym, emocjonalnym, psychicznym czy duchowym.
W pracy radiestezyjnej wykorzystuje się przede wszystkim wahadło, czasami różdżkę, ale również intuicję, uważność i własną wrażliwość na subtelne sygnały. Narzędzia te służą praktykom do poszukiwania miejsc, które postrzegają jako osłabione, przeciążone lub pozostające w nierównowadze.
Radiestezja terapeutyczna może obejmować między innymi pracę z wahadłem nad ciałem, czakrami i meridianami, poszukiwanie blokad energetycznych, harmonizowanie przepływu energii czy dobieranie określonych kolorów, minerałów i innych metod wspierających pracę energetyczną.
Częścią radiestezji może być również praca z przestrzenią, w której żyjemy. Radiesteci zajmują się między innymi poszukiwaniem tzw. stref geopatycznych oraz sprawdzaniem, czy określone miejsce – na przykład przestrzeń, w której śpimy lub odpoczywamy – może według założeń radiestezji wpływać na nasze samopoczucie.
Dla mnie szczególnie interesujące jest spojrzenie na radiestezję jako na jeszcze jeden sposób uważnego kontaktu z człowiekiem. W pracy z ciałem często okazuje się przecież, że to, co odczuwamy, nie zawsze potrafimy od razu nazwać. Czasami najpierw pojawia się napięcie, dyskomfort, emocja albo trudne do określenia poczucie, że „coś jest nie tak”. Dopiero później zaczynamy rozumieć, z czym może być ono związane.
Warto jednak pamiętać o bardzo ważnej granicy. Radiestezja terapeutyczna nie jest diagnostyką medyczną i nie powinna jej zastępować. Wahadło nie może być traktowane jako narzędzie służące do rozpoznawania chorób, stawiania diagnozy czy podejmowania decyzji dotyczących leczenia.
Z perspektywy współczesnej nauki nie ma wystarczających, wiarygodnych dowodów potwierdzających istnienie postulowanego w radiestezji promieniowania radiestezyjnego ani skuteczność wahadła jako narzędzia diagnostycznego. Dlatego radiestezję umieszczam przede wszystkim w obszarze pracy energetycznej, duchowej i rozwojowej, a nie medycyny.
Nie oznacza to jednak, że musimy odrzucać wszystko, czego współczesna nauka nie potrafi potwierdzić. Dla mnie ważniejsze jest zachowanie ciekawości, ale jednocześnie zdrowego rozsądku. Możemy doświadczać, obserwować swoje ciało, emocje i reakcje, pozostając świadomymi tego, gdzie kończy się wiedza potwierdzona badaniami, a zaczyna osobiste doświadczenie, duchowość i indywidualne przekonania.
I właśnie w taki sposób warto moim zdaniem podchodzić do radiestezji terapeutycznej – nie jako do zamiennika medycyny, lecz jako jednej z możliwych form pracy z energią, uważnością i własnym odczuwaniem.
Kiedy myślimy o swojej historii, najczęściej wracamy do dzieciństwa. Do domu rodzinnego, relacji z rodzicami, pierwszych doświadczeń, lęków, poczucia bezpieczeństwa czy wydarzeń, które w jakiś sposób nas ukształtowały.
Sesje prenatalne kierują uwagę jeszcze wcześniej – do okresu ciąży, narodzin i pierwszych chwil życia. Często rozszerzamy ten okres o pierwszy rok życia, zdarza się ze idziemy do wieku ok 7 lat. Często wchodzimy w czas przed poczęciem, z jakiego punktu doświadczania wybrałeś tych rodziców, co tak naprawdę chiałeś/aś doświadczyć. Czego chiałeś/aś się nauczyć w tym obecnym życiu, co dokładnie chiałes/aś przetransformować.
To bardzo szczególny rodzaj pracy, ponieważ dotyka czasu, którego świadomie nie pamiętamy. Nie potrafimy opowiedzieć, jak czuliśmy się w łonie mamy, jak doświadczyliśmy porodu ani co przeżywaliśmy bezpośrednio po narodzinach. Jednocześnie okres prenatalny i okołoporodowy jest niezwykle intensywnym etapem rozwoju naszego organizmu i układu nerwowego.
Nie istnieje jedna, ściśle określona metoda prowadzenia sesji prenatalnych. Każda jest inna. Maja wspólny mianownik ale wszystko zależy od osoby, od jej gotowości, od jej lęków i od zaufania do procesu. Pojawiają się w niej elementy głębokiej relaksacji, medytacji, wizualizacji, pracy z oddechem, regresji, pracy z emocjami oraz świadomego odczuwania ciała.
Podczas takiej sesji kierujemy uwagę do bardzo wczesnych doświadczeń i obserwować, co pojawia się w ciele.
Może to być napięcie, ciężar, ciepło, chłód, lęk, smutek, spokój, potrzeba schowania się, pragnienie bliskości albo obraz czy wspomnienie, którego znaczenia początkowo zupełnie nie rozumiemy. Może to być poczucie zamrożenia ciała którego to poczucia sobie nie uświadamiasz. A zboku jest ono widoczne.
Nie chodzi o zmuszanie siebie do przypomnienia sobie czegokolwiek.
Wręcz przeciwnie.
Dla mnie znacznie ważniejsze jest pytanie:
„Co moje ciało i moje emocje pokazują mi właśnie teraz?”
Wchodzimy w ten proces korzystając z regresji nie hipnotycznej. Jest to stan głębokiej medytacji który pokazuje nam dosłowny zapis wydarzeń z życia płodowego.
Nasza pamięć nie działa jak kamera zapisująca całe życie od momentu poczęcia.
Jednocześnie współczesna nauka bardzo wyraźnie pokazuje, że środowisko prenatalne ma znaczenie dla rozwijającego się dziecka. Organizm płodu reaguje na wiele procesów fizjologicznych zachodzących w organizmie matki, a rozwój układu nerwowego rozpoczyna się długo przed narodzinami.
Dlatego warto odróżnić wpływ okresu prenatalnego na rozwój człowieka, który jest przedmiotem badań naukowych, od przekonania, że dorosły człowiek może podczas regresji wiernie odtworzyć swoje wspomnienia z życia płodowego.
Co dzieje się wtedy w ciele?
Jaką emocję wywołuje?
Czy pojawia się potrzeba bliskości, bezpieczeństwa, ochrony albo bycia zauważonym?
Być może właśnie tutaj znajduje się największa wartość takiej pracy.
Nie musimy udowadniać, że wróciliśmy do chwili własnych narodzin, czasami pracujemy z metaforą. Dzięki niej możemy przyjrzeć się temu, co nasze ciało, emocje i wyobraźnia pokazują nam dzisiaj.
Poród jest ogromnym wydarzeniem fizjologicznym zarówno dla kobiety, jak i rodzącego się dziecka.
Przejście z bezpiecznego środowiska wewnątrzmacicznego do świata zewnętrznego oznacza nagłą zmianę temperatury, światła, dźwięków, sposobu oddychania i funkcjonowania całego organizmu.
W różnych nurtach pracy prenatalnej i okołoporodowej pojawia się dlatego koncepcja ponownego, symbolicznego przeżywania narodzin w bezpiecznych warunkach.
Nie chodzi o zmianę przeszłości.
Chodzi raczej o stworzenie nowego doświadczenia tu i teraz – doświadczenia bezpieczeństwa, obecności, łagodności, kontaktu i możliwości odczuwania własnego ciała bez konieczności walki czy ucieczki. Zbudowaniu poczucia bezpieczeństwa, tam gdzie go wcześniej nie było. Nadpisujemy często doświadczenia nowym nad starym trudnym. Łagodnie delikatnie z miłością.
I właśnie tak rozumiem sens sesji prenatalnych.
Nie jako poszukiwanie sensacyjnych historii o tym, co wydarzyło się przed naszym narodzeniem, ale jako bardzo delikatną podróż w stronę początku własnego życia, ciała, emocji i potrzeby bezpieczeństwa.
To przestrzeń, w której nie musimy wiedzieć.
Możemy po prostu czuć, obserwować i pozwolić sobie być ciekawymi tego, co się pojawia. Możemy z tego dorosłego objąć siebie w tym małym bezbronnym.
Ilona Malicka-Janek
W przypadku występowania chorób przewlekłych, przeciwwskazań zdrowotnych lub wątpliwości dotyczących możliwości skorzystania z usług, użytkownik powinien skonsultować się z lekarzem przed umówieniem wizyty.
Stopień nagości na sesji: nagość jest możliwa/opcjonalna, masażysta zawsze jest ubrany.
Stopień dotyku: masowane jest całe ciało w zależności od rozmowy wstępnej i wyboru masażu. Rozbrajana może być miednica, Linga, Yoni, Anus, perineum, kark, plecy.
Dotyk jest specjalistycznym, uzdrawiającym i nieerotycznym masażem, co oznacza, że do jego wykonania nie jest niezbędne podniecenie erotyczne.
Masaż wykonywany jestw rękawiczkach nitrylowych, w bezpiecznej i pełnej szacunku atmosferze.
Używam oleju kokosowego.
Nie wymaga specjalnego przygotowania – wystarczy otwartość na proces.
Ja jestem w ubraniu i nie można mnie dotykać.
Masaż rozbrajający sferę intymną (sferęLingam/Yoni) jest w delikatnym – przyjemnym, alenieerotycznym dotyku.W tym masażu pracuję poprzez głęboki masaż tkanek miękkich oraz poprzez rozluźnianie zaciśniętych codziennym życiem i stresem powięzi w sferze intymnej.
Ustalamy zasady i omawiamy proces.
Ustalamy granice, które są respektowane. W żadnym momencie ceremonii/masażu/sesji nie zostaną naruszone Twoje granice i zaufanie. Nie wydarzy się nic, na co nie wyrazisz zgody, i w każdym momencie ceremonii będziesz w zgodzie ze swoją wrażliwością, otwartością i poczuciem bezpieczeństwa.
Zgoda na dotyk intymny może być w każdej chwili ograniczona i zawężona.
Podczas całego masażu będę sprawdzać, czy jesteś w swoim komforcie.
Masaże rozbrajające nie mają erotycznych podtekstów ani tradycyjnie pojmowanych seksualnych intencji.
Profesjonalne Sesje i Masaże Tantryczne, sesje Life Coachingu, zmiana stylu życia.
Zadbaj o swoje zdrowie z ekspertem.
Pon-Pt: 10:00 - 21:00
Sob: 10:00 - 17:00
Niedz: Zamknięte
Strona www stworzona w kreatorze WebWave