Często myślimy, że libido spada dopiero „przy menopauzie”. Tymczasem badania pokazują, że androgeny (m.in. testosteron, DHEAS) obniżają się z wiekiem stopniowo, i to już w wcześniejszych dekadach dorosłości. W klasycznej pracy Davison i wsp. wykazano stromy spadek poziomów androgenów wraz z wiekiem i to, że sam fakt naturalnej menopauzy nie tłumaczy wszystkiego niezależnie od wieku.
To ważne, bo dla części kobiet libido jest bardziej wrażliwe na te hormonalne mikrozmiany – a dla innych kluczowe będą raczej czynniki psychologiczne i relacyjne.
Pożądanie nie jest „włącznikiem”. U kobiet bardzo często jest reaktywne i kontekstowe: potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, zasobów, czasu i przestrzeni.
Jeśli po 35. roku życia masz więcej obowiązków, mniej snu, więcej napięcia i „ciągłego trybu zadaniowego”, to nie jest wada charakteru, że libido spada. To fizjologia. W badaniach nad seksualnością kobiet w okresie przejścia menopauzalnego wykazywano, że spadek pożądania i wzrost dyskomfortu seksualnego w tym okresie łączą się również z ogólnym stanem zdrowia i samopoczuciem.
Nawet niewielki dyskomfort potrafi „uczyć” ciało unikania seksu. W SWAN (duża kohorta badawcza) stwierdzono, że w trakcie przejścia menopauzalnego zwiększa się ból podczas współżycia, a pożądanie maleje.
Dobra wiadomość: to jest obszar, w którym często można szybko poprawić jakość doświadczenia dzięki prostym interwencjom (nawilżanie, lubrykanty, leczenie suchości, praca z napięciem dna miednicy, spokojniejsze tempo, komunikacja).
W dłuższych związkach pojawia się habituacja (mniej nowości), ale też codzienna logistyka, przeciążenie rolami, nierówny podział obowiązków, brak czułości poza seksem. To wszystko ma realny wpływ na libido – niezależnie od hormonów.
Badania o problemach seksualnych i dystresie pokazują, że sama obecność „problemu” nie jest kluczem – kluczowe jest, czy on wpływa na dobrostan, relację i poczucie jakości życia
Poniższe kroki są celowo „miękkie” i praktyczne. Libido zwykle wraca nie wtedy, gdy je ścigamy, tylko wtedy, gdy tworzymy warunki.
Czy mam ostatnio przestrzeń na odpoczynek?
Czy moje ciało czuje się bezpiecznie w bliskości?
Czy w ciągu dnia w ogóle dostaję czuły dotyk, kontakt, obecność – bez celu?
Jeśli seks bywa suchy, bolesny, „na siłę” – libido będzie się wycofywać (to normalna ochrona).
zacznij od prostych rozwiązań: lubrykanty, dłuższa gra wstępna, wolniejsze tempo,
jeśli pojawia się ból lub nawracająca suchość – rozważ konsultację ginekologiczną (to częste i często dobrze reaguje na leczenie). W badaniach SWAN ból i spadek pożądania pojawiają się w przejściu menopauzalnym, co oznacza, że ten obszar zasługuje na uwagę, a nie wstyd.
Niektóre leki (np. część leków przeciwdepresyjnych) mogą wpływać na libido, podobnie jak przewlekły stres i obniżony nastrój. Badania podkreślają znaczenie współwystępowania depresji z problemami seksualnymi i potrzebę oceny nastroju przy takich trudnościach.
To nie znaczy „to w Twojej głowie”. To znaczy: ciało i psychika są jednym systemem.
Libido często rośnie, gdy wraca:
czułość bez oczekiwań,
rozmowa o potrzebach i granicach,
umiejętność proszenia o to, co karmiące (i odmawiania tego, co nie).
Dla wielu par przełomem bywa umowa: „Wracamy do dotyku bez celu”. Dopiero potem pożądanie ma szansę się pojawić.
U części kobiet spadek libido nie jest kwestią hormonów, tylko ochroną układu nerwowego po wcześniejszych doświadczeniach (również tych „niby nie wielkich”, ale przewlekłych). Wtedy pomagają metody oparte na:
regulacji układu nerwowego,
pracy z ciałem i granicami,
bezpiecznym powrocie do odczuwania.
Tu presja „muszę chcieć” działa odwrotnie. Najpierw bezpieczeństwo, potem przyjemność.
Rozważ konsultację, jeśli:
spadek libido utrzymuje się i powoduje dystres,
pojawia się ból podczas współżycia,
masz objawy mogące sugerować zmiany hormonalne (np. nasilone uderzenia gorąca, wyraźne zaburzenia snu),
podejrzewasz wpływ leków lub obniżonego nastroju,
temat zaczyna niszczyć relację lub Twoje poczucie wartości.
W podejściu klinicznym to właśnie dystres jest jednym z kluczowych elementów rozróżnienia między „niższym libido” a HSDD.
Spadek libido po 35. roku życia bywa częsty i wieloczynnikowy.
To nie jest „wyrok” ani „koniec seksualności”.
Najczęściej nie chodzi o jedną przyczynę, tylko o splot: hormony + stres + sen + relacja + komfort ciała.
Dobra praca z libido jest łagodna: tworzy warunki, zamiast wymuszać rezultat.
Dotykam Ciała i Ducha
Coaching, Energoterapia, Wsparcie, Szkolenia, Rozwój, Dotyk
Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave
+48 502 599 739 dotykamcialaiducha@gmail.com ul. Filtrowa 83 02-055 Warszawa