Są kobiety, które budzą się rano zmęczone jeszcze zanim zacznie się dzień. Zmęczone nie tylko obowiązkami. Nie tylko pracą. Nie tylko życiem.
Zmęczone relacją.
Relacją, która miała dawać bezpieczeństwo, bliskość i miłość, a zamiast tego powoli odbiera energię, radość i poczucie własnej wartości. Relacją, w której kobieta coraz bardziej oddala się od samej siebie.
I najtrudniejsze jest to, że wiele kobiet nawet nie zauważa momentu, w którym zaczęły gasnąć.
Bo dzieje się to powoli.
Najpierw przestajesz mówić o swoich potrzebach, żeby „nie robić problemów”.Potem zaczynasz tłumaczyć zachowania drugiej osoby.Później uczysz się chodzić na palcach wokół czyichś emocji.Aż w końcu budzisz się któregoś dnia i orientujesz się, że już dawno przestałaś czuć spokój, lekkość i radość życia.
I wiesz co?
To nie jest miłość.
Od małego wiele kobiet słyszało:
I tak kobiety nauczyły się zostawać:
Nauczyły się przetrwania zamiast życia.
A przecież ciało mówi prawdę bardzo szybko.
Jeśli po spotkaniu z partnerem czujesz:
to Twój układ nerwowy nie czuje się bezpiecznie.
I nie — to nie są „motyle w brzuchu”.
To stres.
Wiele kobiet żyje dziś w permanentnym przeciążeniu emocjonalnym.Pracują. Opiekują się domem. Dźwigają emocje innych ludzi. Dbają o wszystkich wokół.
A jednocześnie są w relacjach, w których:
I ciało zaczyna to pokazywać.
Pojawia się:
Bo kobieta, która latami nie czuje emocjonalnego bezpieczeństwa, zaczyna powoli odcinać się od siebie samej.
Od swojej lekkości.Od swojej kobiecości.Od swojej życiowej energii.
Przyzwyczaiłyśmy się do życia w napięciu.
Do relacji, w których trzeba walczyć o uwagę. Do partnerów, którzy są „obok”, ale nigdy naprawdę blisko. Do komunikacji pełnej niedopowiedzeń, ciszy i emocjonalnego chaosu.
A zdrowa miłość?
Zdrowa miłość często wydaje się kobietom… nudna.
Bo nie ma ciągłej adrenaliny. Nie ma huśtawek emocjonalnych. Nie ma nieustannego lęku, czy ktoś odejdzie.
Jest za to coś, czego wiele kobiet nigdy wcześniej nie doświadczyło:
Spokój.
Nie musisz:
Miłość to nie egzamin.To nie ciągła walka o okruchy uwagi.
Dojrzała relacja nie odbiera kobiecie mocy.Ona ją wzmacnia.
Przy właściwej osobie kobieta rozkwita:
Bo ciało kobiety w bezpieczeństwie zaczyna się otwierać. A ciało kobiety w ciągłym stresie — zamyka się i chroni.
Być może jesteś dziś w miejscu, w którym:
I może właśnie teraz zaczynasz rozumieć, że niewygodne życie nie musi być Twoją codziennością.
To nie egoizm wybrać siebie.To nie egoizm odejść od tego, co Cię niszczy.To nie egoizm zacząć słuchać swojego ciała, emocji i intuicji.
To początek powrotu do siebie.
A kobieta, która wraca do siebie, przestaje godzić się na relacje, które odbierają jej światło.
Zaczyna wybierać te, które ją karmią.Które dają przestrzeń do oddychania.Które pozwalają jej być miękką, prawdziwą i żywą.
I właśnie tego życzę każdej kobiecie:żeby już nigdy nie musiała zdradzać samej siebie, tylko po to, żeby ktoś został.
Dotykam Ciała i Ducha
Coaching, Energoterapia, Wsparcie, Szkolenia, Rozwój, Dotyk
Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave
+48 502 599 739 dotykamcialaiducha@gmail.com ul. Filtrowa 83 02-055 Warszawa